2017-12-16

„Dalej, wesoło niech popłynie gromki śpiew,
Niech stutysięcznym echem zabrzmi pośród drzew,
Niech spędzi z czoła wszelki smutek, wszelki cień-
Wszak słoneczny mamy dzień! …

Wesoły śpiew rozlegał się pośród ośnieżonych drzew, gdy kompania szła obok zamarzniętego jeziora.
Mróz im nie przeszkadzał, śnieg również. 
Wygłodniałe wilki widząc tę wesołą bandę uciekały, aby dalej.
Niedźwiedzie zaległe w swym śnie zimowym niespokojnie się przekręciły, jak gdyby przyśnił im się koszmar.
Ptaki nie odleciały, ponieważ już dawno ich nie było.
A dzik leżał w marynacie.
To szli ONI.
Osnuci złą sławą, nieimający się mrozu, śniegu oraz natury, przemierzali Puszczę Darżlubską w poszukiwaniu miejsca na spoczynek.
Traperzy z Północy - tak ich zwali.
Ludzie w Moro - tak wyglądali.
Dzieci się ich bały, mężczyźni podziwiali, a kobiety kochały.
Ale między sobą inaczej się nazywali…

GDAKKi o sobie powiadali…”  

Trzask zamykanej starej księgi poderwał dzieci z kanapy.
Tak właśnie to moje drogie dziatki zostało opisane w Kronikach Gddaków - powiedział Dziadek Rysiu - ale to zwykła bajka. Teraz Wam opowiem jak było naprawdę… a nie było tak pięknie i kolorowo…

… zebraliśmy się 16 grudnia roku Pańskiego 2017 w okolicach Redy, skąd wyruszyliśmy, a pierwsza przygoda spotkała Nas już wkrótce po wejściu w Las, gdy okolicy rozległ się głośny ryk…

Co to ryknęło?
Czy Dziadek wyjdzie cało z przygody?
Czy rzeczywiście było tak zimno?
Kto był?
Co to za Las?
Czy marynata do dzika była Dobra?
I co oni jedli!?

Tego wszystkiego dowiecie się już wkrótce…
Chyba, że sami odważycie się wziąć udział we wspaniałej wyprawie, która zostanie opisana w księgach! 
Wyrusz z Nami szalonym szlakiem Ludzi w Moro, Traperów z Północy lub po prostu GDAKK-ów!
Pakuj plecak, bierz hamak (ewentualnie namiot, ewentualnie pałatkę), bierz śpiwór i ładuj jedzenie na magiczną kolacje w blasku ogniska!

Czy będzie zimno? Będzie, ale co z tego?!


Zapraszamy na II Rajd Kursancki AKK GDAKK!!!
Już 16.12.2017!

Szczegóły techniczne:
Korzystamy z mechanicznych koni pociągowych:
- 08:25 z Wrzeszcza
- 08:51 z Gdnyni Głównej
Ostatecznie na straczeńczą wyprawę spotykamy się w Redzie Rekowo o 9:15.
- trasa +/- 20km, miejsce docelowe będzie podane później
- dla osób chcących dojechać samochodem na sam nocleg - da radę, do przejścia z parkingu będzie max 300m

Co zabrać (zestaw minimum):
- hamak/namiot/bivy/plandeka - wedle uznania
- śpiwór
- czołówka
- ubiór odpowiedni do warunków


Powrót:
PKS do Wejherowa - przygotujcie ok. 6zł w GOTÓWCE.
Dalej SKM/inny transport wg taryfy lokalnego operatora.
Zaleca się wzięcie pod uwagę spożywania tradycyjnej pizzy po Rajdzie gdzieś w Wejherowie (aka na Północ od Muru).

Strawę i napitki będzie można nabyć drogą kupna w sklepie Krakena niedalego stacji. Prawdopodobnie zapasy na ostatni posiłek będzie można będzie zakupić w trakcie rajdu, choć nie wiadomo, czy sklep dotrwa do tego czasu…

PS. Jeśli brakuje Ci namiotu, śpiwora, wiedzy czy chęci - skonsultuj się z najbliższym GDAKKiem albo organizatorem.
Pomożemy :)

Tradycyjnie:
Rajd odbędzie się bez względu na warunki pogodowe.
Każdy uczestnik idzie na własną odpowiedzialność.

Organizatorzy:
Rysiu & Kudłaty